To był ekscytujący dzień. sumiennie pracowaliśmy, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi. Okazało się, że za drzwiami były dla nas prezenty. Radość była ogromna. Dzieci w poszukiwaniu Mikołaja wyglądały przez okno, sprawdzały na korytarzu, zaglądały nawet do toalety:) tutaj
Mikołaj zjawił się później osobiście - tutaj. Zaśpiewaliśmy mu piosenkę i zrobiliśmy wspólne zdjęcie.
Ponieważ od naszych kochanych rodziców mieliśmy smaczne babeczki, pierniczki, ciasteczka i owoce mogliśmy poczęstować Mikołaja domowymi smakołykami. To był fajny dzień:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz